|
Ekwador
2009
Zespól Piesni i Tanca Polonia na
festiwalu w Ekwadorze.
Zródlo:
Dziennik Zwiazkowy, 07.13.2009
Rozmowa z
Cecylia Roznowska i Anna Krysinski, kierownictwem
zespolu "Polonia"
Gratuluje rozlicznych wyjazdów na miedzynarodowe festiwale
folklorystyczne. Tym razem tanczyliscie w Ekwadorze. To kraj
niezwyklego piekna i bogatej historii.
Tak, to juz nasz czternasty miedzynarodowy festiwal. Ekwador
zauroczyl nas niebywale, to kraina nader spektakularna o
wielkiej urodzie. Ten kraj to trzy swiaty: niebotyczne Andy,
sloneczne wybrzeze i dzungla.
Prosze rzec slów kilka o festiwalu.
Uczestniczylismy w V Swiatowym Festiwalu "Pokój i
Kultura dla Swiata" w Ibarra...V Festival Mundial del
Folklor. Festiwal ten organizowany byl przez Swiatowa
Organizacje Festiwali i Sztuki Ludowej.
Jak przebiegala aklimatyzacja na tak duzych wysokosciach?
Nie bylo wiekszych problemów, choc niektórzy odczuwali
pewien wysokosciowy dyskomfort. Andy siegaja przeciez do 6000
m n.p.m., Quito lezy na wysokosci 2850 m n.p.m.
Jakie kraje uczestniczyly w festiwalu?
Glównie z Ameryki Poludniowej: Peru, Kolumbia, Wenezuela i
Ekwador.
Prosze przyblizyc program
Klasyczne rutynowe koncerty, szesc dni zmagan festiwalowych,
takze koncerty w pobliskich miasteczkach. Dwanascie par
tanecznych prezentowalo polskie tance ludowe. Nasze wystepy
oklaskiwano z wielkim entuzjazmem. Bylismy dla nich egzotyczni,
odmienni, kolorowi i perfekcyjni tanecznie...
Jakim repertuarem Polonia podbila serca Ekwadorczyków?
Krakowiak podobal sie najbardziej, ten dynamizm, ta
ekspresja, barwne stroje, ciekawe uklady choreograficzne. To
bylo niczym burza wiosenna , niczym tecza na niebie...Prezentowalismy
tez tance rzeszowskie, kaszubskie, takze piosenki ludowe.
Prosze rzec slów kilka o piesniarzach i tancerzach z
Ekwadoru
To zupelnie dla nas odmienny swiat, to swoisty melanz
indiansko hiszpanski. Ekwadorczycy to Indianie (40%) i
Metysi (40%), takze potomkowie Hiszpanów. Podziwialismy
stroje, zwlaszcza Indian Otavalo, jakze piekne. Indianki
paraduja w bialych haftowanych bluzkach, dlugich spódnicach,
na glowach kapelusze lub chusty, na szyi duzo zlotych korali (podobno
z firmy Jablonex z dawnej Czechoslowacji), mezczyzni nosza
kolorowe poncha, sandaly, wlosy upinaja w warkocz.
Ich tance pelne dynamizmu i tajemniczosci.
Takie stroje widzialem na targu w Otavalo. To swoisty
festiwal indianskiej (inkaskiej ) sztuki.
Bylismy zauroczeni jarmarkiem w Otavalo. Czegoz tam nie
bylo...welniane poncha, czapki z wlosów lamy, bizuteria,
kapelusze, rekodzielo artystyczne, wyroby skórzane, zabawki i
pamiatki, koszyki, maty. Wszedzie rozbrzmiewal jezyk indianski
...quechua.
Dlaczego kazdego roku wyjezdzacie na festiwale?
To nasza wielka radosc, takze obowiazek upowszechniania
polskiego folkloru. Cieszymy sie, ze jestesmy ambasadorami
polskiej kultury, ze mozemy przyblizac swiatu nasza 1000
letnia historie i bogata sztuke ludowa. Poza tym nader wazny
jest aspekt wychowawczy dla naszej mlodziezy, te wyjazdy
ksztalca , wychowuja. Mlodziez poznaje inny swiat, inna
kulture, nawiazuje przyjaznie. Te przezycia zostaja w tych
mlodych sercach na cale zycie, to potem ogromnie profituje.
Na pewno taki festiwal ma tez aspekt poznawczy, turystyczny?
Bez watpienia tak. Dopiero poznanie historii kraju, jego duszy,
obrzedów i obyczajów, walorów turystycznych w powiazanu ze
sztuka daje pelny obraz.
Co was zauroczylo w Ekwadorze?
Ekwador znaczy równik po hiszpansku. Stoi tam pomnik
zwany Middle of the World. To bardzo znany landmark tego kraju.
Zauroczylo nas Quito, stolica. Kolejka linowa udalismy sie na
szczyt, by stamtad podziwiac panoramiczna perspektywe miasta,
przepiekna, nietypowa... waskie uliczki, dawna kolonialna
architektura.
Ze wzgorza Panecillo, gdzie stoi pomnik Matki Boskiej z Quito
niebotyczny widok stolicy. Miasto zyje przeszloscia.
Podziwialismy najpiekniejszy kosciól La Campania de Jesus, na
zdobienie oltarzy i innych dekoracji zuzyto siedem ton zlota.
Ten kruszec byl dla Indian symbolem slonca. Quito znajduje sie
na liscie swiatowego dziedzictwa kultury UNESCO od 1978 roku.
Co jeszcze zwiedziliscie?
Podziwialismy z oddali Cotopaxi, najwyzej polozony aktywny
wulkan swiata ( 5897 m), niesamowita sceneria. Na zaproszenie
burmistrza miasteczka Cotacachi koncertowalismy w lokalnym
muzeum. Nasz wystep bardzo sie podobal, sam burmistrz
zatanczyl z radnymi miasta dla nas rytualny taniec i zagral
lokalna melodie na indianskim instrumencie, zaprosil nas tez
do wspólnej celebracji ich czerwcowego swieta.
Bylismy w Banos, gdzie wsród wulkanów i wodospadów kwitna
orchidee, wygasle juz wulkany lsnia osniezonymi szczytami.
Zwiedzalismy niedaleko polozone sanktuarium EL Quinche, gdzie
znajduje sie figura Matki Boskiej slynaca z licznych cudów,
otaczaja ja dziekczynne wota, ofiarowane szczególnie przez
kierowców. Przepiekny to widok. W Banos tez koncertowalismy,
nasz wystep bardzo sie podobal. Burmistrz Banos zaprosil nas
bysmy przyjechali w grudniu, wtedy w Ekwadorze jest lato, a w
Banos odbywa sie wiele artystycznych imprez.
I jak tu zapomniec o Ekwadorze? Wszedzie spotykalismy sie z
ogromna zyczliwoscia i wielka sympatia.
Zatem warto poniesc trudy podrózy, by zatanczyc krakowiaka
na równiku.
Na pewno. Taniec zbliza narody i czyni swiat lepszym,
lagodniejszym.
Inicjatorem i
wspoloraganizatorem tego wyjazdu byl znany podroznik i
edukator – Andrzej Pietowski.
Rozmawial:
Janusz Kopec
Zródlo:
Dziennik Zwiazkowy 7/13/2009
|